wtorek, 30 grudnia 2014

Morski naszyjnik

Pełnia zimy, zatem czas tchnąć w bloga odrobinę lata.

Ten naszyjnik  był dłuuugo niezrealizowanym projektem z racji trudności w obróbce materiału wyjściowego.
Na samym początku były same krabie szczypce, a dokładniej ich ruchome "pazury".
Wyławiałem je u wybrzeży chorwackiego kampingu naturystycznego, który opisał Fafik.
Oczywiście nie łowiłem żywych krabów, tylko ich pozostałości, bo jakiś zwierz najwidoczniej lubił je zjadać, zostawiając po sobie resztki.
Jak jestem na plaży, to preferuję aktywne opalanie, dlatego wtedy praktycznie nie wychodziłem z wody, pławiąc się niczym biedna Ofelia.
Jeżeli liczyć tylko samo łowienie krabich szczypców, to wynurkowałem ich około 180 sztuk. Liczyć po dwa zanurzenia do jednego (raz żeby wypatrzyć, dwa żeby złapać), wychodzi jakieś 360 zanurzeń na głębokość 1-5 metrów.
Wróciłem z tym badziewiem do kraju i tutaj zaczęły się schody. 
Pancerze krabów składają się głównie z chityny. Porównując ten materiał do czegoś co znam, to chyba najbliżej mu do porcelany. Cholernie twardy i jeszcze bardziej kruchy! 
Zanim w żmudnym procesie prób i błędów, znalazłem sposób aby robić w nich dziury do przewlekania, spora ich część po prostu się wykruszyła.
Najlepsza do obróbki okazała się wysokoobrotowa wiertarka z diamentowymi frezami 
Po dwóch dniach mozolnego nawiercania, kaleczenia się frezami, a także z mikrooparzeniami palców (podczas wiercenia całość masakrycznie się nagrzewała), miałem wreszcie gotowe półprodukty do nawlekania.
Jeszcze tylko szybka ezoteryczna porada, zakup kamyków, rzemyków, zapinek, kompozycja całości i wreszcie gotowy naszyjnik mogłem dumnie nosić na szyi.
Całość składa się z:
- 36 krabich ząbków,
- 8 ametystów,
- 6 turkusów,
- 6 akwamarynów,
- 6 fluorytów,
- 4 opali,
- 4 jadeitów,
- 1 korala.
Wygląda jak wygląda, niestety jest totalnie niepraktyczny (jak to błyskotka).
Da się w tym jedynie nobliwie, niczym dama spacerować, bo każdy bardziej gwałtowny ruch, już o skakaniu nie wspomnę, grozi wykruszeniem kolejnych ząbków, bynajmniej nie właściciela.

Drobiażdżki HeHe

Szybka prezentacja tatusiowych bibelotów.

Figurka (kość + węgiel)

Spinka do włosów (róg bydlęcy)

Zegarek (zegarek naręczny vintage + drewno jałowca)

Brosza 1 (kość + drewno jałowca)

Brosza 2 (kość + róg bydlęcy)

sobota, 14 września 2013

Refleks-Ja

Tu odbicie, tam rzeczywistość.
Gdzie jest prawda, a gdzie fałsz?
Światło daje obraz.
Ciemność inne zmysły stymuluje.
Być, albo nie być...
Narcyzem?

środa, 24 kwietnia 2013

wtorek, 9 kwietnia 2013

Oziębła wiosna

Brnąc rowerem przez topniejące w ekspresowym tempie zaspy, szukam wiosny której podobno nie ma, a ja twierdzę, że przyszła już jakieś pół miesiąca temu, tylko się nieźle maskuje i ukrywa.
Głęboko w lesie, gdzie słońce słabiej dociera, pokrywa śnieżna jest jeszcze spora,
ale już na polach ziemka wyłania się całymi placami,
tak jak zielone, omszałe kamienie.
Wczoraj to nawet skowronka słyszałem, o biednych żurawiach, bocianach i gęsiach, które przyleciały już miesiąc temu nie wspominam, bo zdziwiły się chyba jeszcze bardziej niż ludzie.
Strumieniami woda coraz żwawiej zasuwa,
 mrówki grupowo wygrzewają się w cieple dnia,
żaby opalają sobie brzuszki,
 dziki żerują w przydrożnych rowach,
gdzie spod śniegu wystają skarby cywilizacji.
Nawet Paskuda powróciła na swoje dawne miejsce.
WIOSNA!!! ;D
Tymczasem Ofelionowi właśnie stuknął setny odcinek.

poniedziałek, 18 marca 2013

Tea idea

Sącząc białą herbatę rozmyślam nad sensem życia???
...
...
...
Chyba łyknę coś mocniejszego ;DDD